Wiadomości - Aktualności

Pow. pińczowski: Proces za zniszczone stanowisko archeologiczne

: MCK Data: 2008-07-16 16:01:52 (czytane: 4936)

Pierwszy od lat proces za zniszczenie stanowiska archeologicznego. Przed sądem w Pińczowie odpowiada mężczyzna, który koparką miał przekopać cmentarzysko sprzed 3,5 tys. lat.

Chodzi o stanowisko w Turze Dolnym koło Michałowa, które archeolodzy badają niemal co roku od ponad 20 lat. Na terenie tamtejszych złóż piasku jest prawdopodobnie największe skupisko starożytnego osadnictwa w województwie świętokrzyskim. Od 1600 r. p.n.e. do 300 r. n.e. zakładano tam osady i cmentarzyska.

- Ta okolica jest ciągle słabo zbadana, ale to chluba dla całego kraju. Doskonale widać kolejno zmieniające się kultury i to, jak duża liczba osób tu mieszkała - mówił "Gazecie" Andrzej Matoga, archeolog z Muzeum Archeologicznego w Krakowie. Badania są bardzo konieczne, bo w okolicy działa sporo piaskowni.

Kilka arów tego stanowiska archeologicznego wiosną tego roku koparką zniszczyć miał mężczyzna, będący rodziną właścicielki gruntu. Archeolodzy, którzy na przełomie marca i kwietnia pojechali do Turu, zauważyli, że na działce, na której mają być prowadzone badania, koparką zerwano warstwę ziemi. Całość wyglądała jak przygotowania do eksploatacji piasku. Konserwator zabytków natychmiast wydał więc decyzję o wstrzymaniu wszystkich prac ziemnych. Właścicielka działki odpowiedziała natomiast, że nie prowadzi tam żadnej eksploatacji tylko prace rolnicze. Rzeczywiście, kilka dni później teren został wyrównany i na dodatek głęboko zaorany. Archeolodzy tłumaczą, że przerzucenie kolejny raz ziemi i zaoranie całości zniszczyły stanowiska.

Proces mężczyzny rozpoczął się pod koniec ubiegłego tygodnia przed sądem w Pińczowie. Jest oskarżony o nieświadome zniszczenie zabytku. Grozi za to do 2 lat więzienia.

- To pierwszy taki proces od 10 lat - mówi Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków. Prokuraturę o zniszczeniu stanowiska archeologicznego w Turze Dolnym powiadomił Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. - Trudno mówić o rozmiarach strat. Najbardziej bulwersujące jest to, że doszło do zniszczenia stanowiska w okolicy, której mieszkańcy i przedsiębiorcy wiedzą, że archeolodzy pracują tu od lat. I że jest sporo miejsc, które trzeba zbadać - podkreśla Cedro.

Na razie wiadomo, że po raz pierwszy od ponad 20 lat w Turze Dolnym nie będzie archeologów. Po zniszczeniu stanowiska zrezygnowano z tegorocznych badań. - Tłumaczyli, że muszą zaplanować kolejny etap prac - kończy Janusz Cedro.

marcin.sztandera@kielce.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

źródło:Gazeta

Zobacz także

Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 34.228.30.69