Wiadomości - Aktualności

Archeologiczny rarytas

: MM Data: 2007-08-08 15:43:53 (czytane: 4943)

Dolina rzeczki Businki w gminie Michałów jest skarbnicą archeologicznych zabytków. Wczoraj naukowcy dokonali kolejnego odkrycia.

 archeolog.jpg
Archeolog Dariusz Greń prezentuje grób kloszowy, który wczoraj odkrywany był na oczach licznych pasjonatów archeologii. (I. Imosa)

Grób kloszowy z okresu kultury pomorskiej odkryto wczoraj na terenie jednego ze stanowisk archeologicznych w okolicach wsi Tur Dolny w gminie Michałów.
Od 27 lat pracuje tutaj ekipa archeologów pod kierunkiem doktora Andrzeja Matogi, kierownika Epoki Brązu w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

Archeologowie niemal bez przerwy odkrywają tu ślady osad z różnych epok i cmentarzyska praprzodków, którzy jak wynika z dotychczasowych badań, bardzo licznie zamieszkiwali te tereny w zamierzchłych czasach.

Goście na stanowisku
Wczoraj archeologowie Andrzej Matoga, Dariusz Greń i Kinga Ryba zaprosili na swoje stanowiska widzów - także dzieci korzystających z atrakcji przygotowanych przez Muzeum Regionalne w Pińczowie pod hasłem "Wakacje w muzeum”.

- Znajdujemy się w dolinie niewielkiej rzeczki Businki, która jest dopływem Nidy i uchodzi do jej koryta powyżej ujścia rzeki Mierzawy, a poniżej rzeczki Kruczki-Mierzawki. W tej okolicy na kilkuhektarowym obszarze mamy około 30 stanowisk archeologicznych - tak zwanych wielokulturowych.

- Część z nich uległo zniszczeniu wskutek eksploatacji piasku z licznych wyrobisk, ale znaczna część potwierdza bytowanie tu ludzi w różnych epokach. Najogólniej przyjmujemy, że mamy do czynienia z osadnictwem z epoki tak zwanej kultury trzcinieckiej, czyli okresu około 3,5 tysiąca lat przed naszą erą. Potem następuje przerwa. Kolejni osadnicy pozostawiają ślady w okresie tak zwanej kultury pomorskiej, czyli 400-200 lat przed nasza erą.

- Są jeszcze odkrycia nieco późniejsze - z tak zwanego okresu przedrzymskiego - który obejmuje mniej więcej ostatni wiek przed naszą erą. W tym przypadku mamy na przykład pozostałości domu mieszkalnego. Dziś prezentujemy grób kloszowy z okresu kultury pomorskiej, który nieco różni się od standardowych odkryć tej epoki.

- Jest to popielnica spełniająca role urny z prochami, przykryta glinianą misą. Wszystko to nakryte jest odwróconym do góry kloszem. W jego zagłębieniu znajdują się ślady szczątków.

- Taka forma grzebania zmarłych może być wyrazem łączenia się wspólnot rodowych, które wnosiły nowe, inne formy pochówków. Stanowisko jest doskonale widoczne i dobrze, że osoby nie znające problematyki mogą zapoznać się dokładnie z tym odkryciem - wyjaśnia doktor Andrzej Matoga.

Z pomocą mieszkańców
Krakowski archeolog, który współpracuje na co dzień z Dariuszem Greniem z Muzeum Regionalnego w Pińczowie przy tworzeniu tak zwanego Archeologicznego Zdjęcia Polski, szczegółowo wyjaśniał historyczne tło takiej formy pochówków zmarłych i cechy charakterystyczne osadnictwa w różnych epokach na ziemiach w dolinie rzeczki Businki.

Naukowcom w pracach ziemnych pomagają okoliczni mieszkańcy, którzy odpłatnie usuwają warstwy ziemi nad odkrywanymi śladami praprzodków. Ekspedycję współfinansują służby ochrony zabytków z Kielc i Muzeum Archeologiczne z Krakowa.

Rejon Tura Dolnego, czyli obszar o długości około 1,5 kilometra i szerokości 1 kilometra, to zaledwie wycinek w morzu znalezisk archeologicznych odkrywanych na terenie Ponidzia każdego roku. Są wśród nich także zupełnie przypadkowe odkrycia cmentarzysk, osad ludzkich i innych śladów świadczących o tym, że przed tysiącami lat tereny te zamieszkiwało wiele plemion i zorganizowanych społeczności.

Irena Imosa
źródło: Echo

Zobacz także

Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 34.203.245.76